Wycieczki z Odziałem Miejskim PTTK w Toruniu

Powiększ rozmiar tekstu

Zwiedzanie Pałacu Trojanowskich w Aleksandrowie Kujawskim oraz wędrówka z Pigży przez Leszcz, Podleszcz, Zamek Bierzgłowski, Olek i Barbarkę – to wycieczki, na które zaprasza w najbliższych dniach Oddział Miejski Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego im. Mariana Sydowa w Toruniu. 

Wycieczki z PTTK

W środę, 30 września 2026 roku Oddział Miejski Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego im. Mariana Sydowa w Toruniu zaprasza mieszkańców miasta i regionu do udziału w kolejnej wyprawie krajoznawczo- pieszej  w ramach cyklu „60+ z PTTK”.

Spotkanie uczestników wyznaczono o godz. 10:00 na stacji kolejowej w Otłoczynie. Tematem wyprawy będzie Pałac Trojanowskich w Aleksandrowie Kujawskim. W planie wycieczki przewidziano przejście piesze z Otłoczyna do Aleksandrowa Kuj, zwiedzanie pałacu Trojanowskich oraz parku krajobrazowego i przejście do stacji kolejowej w Aleksandrowie Kuj.

Wycieczkę poprowadzą przodownicy turystyki pieszej PTTK Teresa Karasiewicz i Grzegorz Karasiewicz, a długość przejścia wyniesie ok. 5 km.

Natomiast w sobotę, 3 października 2026 roku odbędzie się wyprawa pieszo-rowerowa w ramach cyklu „Wędrówki rodzinne z PTTK”. Spotkanie uczestników o godz. 9:35 na dworcu autobusowym przy ul. Dąbrowskiego, skąd o godzinie 9:45 nastąpi wyjazd do Pigży. Trasa wyprawy będzie wiodła w oparciu o administrowany przez Oddział szlak pieszy w kolorze zielonym z Pigży przez Leszcz, Podleszcz, Zamek Bierzgłowski, Olek, Barbarkę, do pętli autobusowej przy ul. Pawiej na toruńskich Wrzosach. Długość przejścia wyniesie ok. 16 km, a wyprawę poprowadzi przodownik turystyki pieszej PTTK Wiesław Zieliński.

Fot. © UMT, autor: Małgorzata Litwin, licencja: CC BY-NC 4.0

Źródło: torun.pl

Kilka refleksji po koncercie z 25 września 2026 r. TOS. Jordanki. Toruń.

Powiększ rozmiar tekstu

Najbardziej przejmujący był głos, którego nie było. Joanna Woś w „Głosie ludzkim” Francisa Poulenca w toruńskich JordankachJoanna Woś wystąpiła z Toruńską Orkiestrą Symfoniczną pod dyrekcją Rafała Kłoczki. Od pierwszych chwil całą uwagę skupiłam jednak na niej — na kobiecie, która mówiła do kogoś niewidocznego i niesłyszalnego dla publiczności.

Przez cały spektakl uczestniczyłam w rozmowie, której jednej strony nie mogłam usłyszeć. Kiedy bohaterka wołała do słuchawki: „halo, halo”, musiałam uwierzyć, że po drugiej stronie ktoś rzeczywiście odpowiedział. Z tonu jej głosu, z pauz, oddechów i nagłych zmian emocji próbowałam odtworzyć słowa nieobecnego rozmówcy. Każda jej reakcja stawała się śladem po zdaniu, którego nie dane mi było usłyszeć.

Najbardziej poruszyła mnie właśnie ta samotność — konieczność mówienia do kogoś, kto pozostawał poza sceną, a jednak wypełniał ją swoją nieobecnością. Miałam poczucie, że bohaterka nadal kocha, choć wie, że wszystko się kończy. Nie było w niej złości ani potrzeby odwetu — tylko bezbronność wobec straty. Pomyślałam wtedy: można bardzo cierpieć i jednocześnie nadal kochać.

Orkiestra nie stanowiła tła dla śpiewaczki. W pewnych momentach przejmowała emocje, których nie dało się bohaterce już wypowiedzieć słowami. Raz prowadziła Joanna Woś, raz muzyka; ich spotkanie przypominało rozmowę, w której obie strony próbują dotrzeć do tego samego miejsca.

Na tym tle szczególnie wyraźna była oszczędność scenografii: kobieta w bieli, prawie nieruchoma, za firaną, i telefon, którego rozpaczliwie szukała. Nie był tylko rekwizytem. Stanowił jej jedyne połączenie ze światem, a jego przewód zaczął mi przypominać sznur.

Po spektaklu nie było owacji na stojąco. Zaskoczyło mnie to, bo sama byłam bardzo poruszona i potrzebowałam chwili, zanim mogłam wyjść.

Z Jordanek zabrałam ze sobą kilka obrazów: „halo, halo”, pauzy, oddechy, brzmienie orkiestry, białą postać za firaną i telefon. Najdłużej pozostało jednak wrażenie rozmowy, której drugą stronę każdy widz musiał dopowiedzieć sobie sam.

Za ten wieczór jestem Joannie Woś ogromnie wdzięczna.

Wiesława Chmielewska

Obchody Dnia Polskiego Państwa Podziemnego

Powiększ rozmiar tekstu

Prezydent Miasta Torunia Paweł Gulewski oraz Prezes Fundacji gen. Elżbiety Zawackiej – Dorota Zawacka-Wakarecy zapraszają w poniedziałek, 28 września 2026 r. na obchody Dnia Polskiego Państwa Podziemnego.

Uroczystości rozpoczną się o godz. 12:00 pod obeliskiem poświęconym „Dowódcom Okręgu Pomorskiego ZWZ-AK” na placu św. Katarzyny. W programie przewidziano powitanie gości, odegranie hymnu Rzeczypospolitej Polskiej, przemówienia okolicznościowe oraz złożenie kwiatów przez delegacje. Uroczystość zakończy sygnał „Śpij, Kolego”. Następnie o godz. 17:00 w Kościele Garnizonowym odprawiona zostanie msza święta.

Ustanowiony przez Sejm RP w 1998 r. Dzień Polskiego Państwa Podziemnego upamiętnia powołanie 27 września 1939 r. w okupowanej Warszawie organizacji konspiracyjnej – Służby Zwycięstwu Polski. To historyczne wydarzenie zapoczątkowało budowę Podziemnego Państwa Polskiego, uznawanego za fenomen w dziejach nie tylko II Wojny Światowej.

Dzień Polskiego Państwa Podziemnego

Obok pionu wojskowego – Armii Krajowej i współpracujących z nią innych formacji Polski Walczącej, istotną rolę odegrał podziemny parlament – Rada Jedności Narodowej, a zwłaszcza rozległa, obejmująca cały obszar Rzeczypospolitej i obie okupacje, działalność Delegatury Rządu na Kraj. To ona stworzyła ogromny, nie mający odpowiednika nigdy i nigdzie aparat Polskiego Państwa Podziemnego – od spraw wewnętrznych, poprzez tajną oświatę i kulturę, wymiar sprawiedliwości, aż po komórki przygotowujące akty legislacyjne dla przyszłego niepodległego państwa.
Dzień Polskiego Państwa Podziemnego 2026

Organizatorami uroczystości są Prezydent Miasta Torunia Paweł Gulewski oraz  Prezes Fundacji gen. Elżbiety Zawackiej – Dorota Zawacka-Wakarecy.

Zdj. © UMT 2025, autor: Agnieszka Bielecka, licencja: CC BY-NC 4.0
Autor plakatu: Fundacja Muzeum Historyczno-Wojskowe.

Źródło: torun.pl

Codzienny felietonik o „Słowobraniu poezji”

Powiększ rozmiar tekstu

Dzisiaj drugi dzień jesieni. Leje. Wczoraj- pierwszy dzień jesieni. Słońce. Szczególnie na ulicy Kopernika 22 w Toruniu.

Nie wiem, dlaczego właśnie tu.
Był tam remont. Bruk, młoty, łopaty, sprężarka, cięcie metalu i koparka, która niczym zdenerwowany kret ryła wzdłuż ulicy. Wszystko wskazywało na to, że jest to ostatnie miejsce, w którym poezja powinna próbować się przebić.
A jednak.
To właśnie tam, w bramie przy Kopernika 22, odbyło się nasze „S łowobranie poezji”— spektakl, podczas którego mogłam podzielić się z przechodniami swoimi wierszami,bajkami.
Tylko jak mówić poezję na ulicy?
Przecież nie można prosić o uwagę. Nie można zatrzymywać ludzi na siłę. Trzeba zostawić im wybór.
Możesz przejść. Możesz zostać.

Regi, nasz sceniczny Gawroche, jeszcze przed spektaklem podeszła do pracujących robotników.
– Dzień dobry. Czy możemy panów poprosić o godzinę nicnierobienia?

Spojrzeli na nią i na nas,aktorów Kamienicy Sceny Małej chyba z lekkim zdziwieniem.
– Nie możemy, proszę pani. Mogliby nas zwolnić.

Cóż. Nie mieliśmy więc wyboru.
Spektakl się rozpoczął.
Panowie pracowali dalej. Młoty uderzały o bruk, maszyny pracowały, ulica żyła swoim głośnym, remontowym rytmem.

A jednak po chwili zrobiło się jakby ciszej. Nie przestali pracować.
Po prostu zaczęli słuchać.
Po spektaklu powiedzieli:
– Ale myśmy wszystko słyszeli. Pięknie żeście państwo recytowali. A te wiersze… jak u Szymborskiej.

Wzruszyło mnie to, przecież nie musieli słuchać. Nie mogli odłożyć narzędzi, wyłączyć maszyn, odejść od swojej pracy. Nie przyszli na przedstawienie. To my przyszliśmy do nich.A oni znaleźli dla nas chwilę uwagi.
Słuchali też przechodnie.
Dwie młode dziewczyny zostały z nami przez cały spektakl. Dziewczynki z wycieczki chciały zostać, ale czekał na nie Dom Kopernika. Ktoś zatrzymał się na dłużej, ktoś tylko zwolnił krok, ktoś spojrzał i poszedł dalej.

I może właśnie o to chodziło.
Poezja na ulicy nie ma własnej widowni.
Musi ją spotkać.
Tego dnia spotykała ludzi po drodze.
Opowiadaliśmy o wronie, tramwaju, walizce, konwaliach, trawie skropionej mleczami, o jabłoni, o parkingu, o ulicy Kopernika, która jest, a potem wieczorem znika.

Słowa mieszały się z odgłosami miasta. Wiersz z młotem. Metafora z koparką. Cisza między jednym zdaniem a drugim z hałasem ulicy.

Tak chciałam , tak – po to wychodzi się z poezją na ulicę!
Nie po to, żeby wszyscy słuchali.
Nie po to, żeby zatrzymać tłum.
Nie po to, żeby mieć pewność, że każde słowo dotrze.
Tylko po to, żeby dać słowu szansę spotkać człowieka.
Czasem tego człowieka trzeba zatrzymać. Czasem zatrzyma się sam. A czasem wystarczy, że pracuje obok, nie przerywając swojej pracy i po wszystkim mówi:

„Ale myśmy wszystko słyszeli.”

Myślę, że właśnie wtedy wydarza się coś ważnego. Myślę, że może poezja wcale nie potrzebuje ciszy.
Może potrafi znaleźć człowieka nawet wśród młotów, koparki i sprężarki. Może potrzebuje tylko chwili.
Jednego kroku wolniej.
Jednego spojrzenia.
Jednego ucha, które zechce słuchać.
To było nasze najpiękniejsze słowobranie, tego dnia na Kopernika 22 zbieraliśmy nie tylko słowa.
Zbieraliśmy ludzi, którzy na chwilę pozwolili słowom zostać przy sobie.
Dziękuję Ci, pierwszy dniu jesieni.
Chyba naprawdę dobrze wybrałeś sobie ulicę. Dziękuję Słońcu,że nie pozwoliło deszczowi na objęcie panowania nad ulicą Kopernika 22 w Toruniu.


Pozdrawiam serdecznie.

Wiesława Chmielewska

32. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek i Formy „Spotkania” już w październiku

Powiększ rozmiar tekstu

Organizowany przez Teatr Baj Pomorski w Toruniu 32. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek i Formy „Spotkania” zaplanowany został na dni: 17-22 października, a w jego trakcie widzowie będą mieli okazję obejrzeć jedenaście przedstawień konkursowych.

Tradycyjnie festiwalowe spektakle podzielone zostaną na dwa nurty: przedstawienia dla dzieci oraz widowiska dla dorosłych. Te pierwsze dotykają takich zagadnień, jak dojrzewanie do odpowiedzialności (Miś Tymoteusz Teatru Groteska w Krakowie), specyfika prawdziwej przyjaźni (Nie skakać na bombę! Teatru Maska w Rzeszowie), niebezpieczeństwa płynące z cyberprzestrzeni, uzależnienie od mediów elektronicznych, a także relacja pomiędzy człowiekiem a naturą (Lemba Ángeles de trapo z Hiszpanii).

Miejski Teatr Miniatura przyjedzie ze spektaklem Bibuła w tapczanie opowiadającym o życiu w czasach PRL-u, ze szczególnym uwzględnieniem formowania się i działalności NSZZ Solidarność. Przedstawienie to oparte zostało na książce Michała Rusinka Bibuła w tapczanie. O solidarności dla dzieci i zdobyło główną nagrodę w 32. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Duński Sofie Krog Teater zaprezentuje spektakl Quacksalver będący wielką drwiną z dążenia niektórych ludzi do zachowania wiecznej urody i zdrowia.

Altera Teatr to ukraińska formacja, która przywiezie do Torunia tytuł Z pokładu wieczności: Verne i strażnik czasu eksplorujący postać Juliusza Verne’a jako piewcy wszelkiego postępu.

W festiwalowym repertuarze nie zabraknie też Teatru Animacji z Poznania z przedstawieniem Wielki Zły Lis – humorystyczną, a zarazem wzruszającą opowieścią o tym, że prawdziwa czułość niweluje i pokonuje panujące w świecie odwieczne reguły. Spektakl oparty został na komiksie Benjamina Rennera.

Propozycja Białostockiego Teatru Lalek to współczesna reinterpretacja andersenowskiej baśni Słowik przypominająca o tym, że człowiek nigdy nie będzie miał prawa przejąć pełni władzy nad naturą.

Z kolei grecki Don’t Panic puppet theatre w spektaklu „Do you sing in the shower?” podejrzy rytuały kąpielowe pewnego operowego śpiewaka, a wszystko to dokona się w zupełnej mikroskali.

W nurcie przedstawień dla dorosłych znajdziemy dwa zagraniczne tytuły. Pierwszy z nich to The Walker Davida Zuazoli & Unii Teatr Niemożliwy. Spektakl podejmuje tematykę wojennych uchodźców. Poznamy tu historię człowieka, który ucieka przed konfliktem zbrojnym.

Golem włoskiego Teatro del Drago to zaś multimedialny spektakl opowiadający historię „błota” jako budulca świata, dysponującego twórczym, a zarazem odpychającym urokiem. Celem przedstawienia jest refleksja nad relacją: człowiek – natura z uwzględnieniem siły kreacyjnej, charakterystycznej dla obu tych kategorii.

Repertuar Festiwalu uzupełnią pozakonkursowe pokazy spektakli Teatru Baj Pomorski w Toruniu oraz wydarzenia towarzyszące, takie jak wystawy czy warsztaty. „Spotkaniom” towarzyszyć będzie Przegląd Teatrów Osób z Niepełnosprawnościami „Innym Okiem”, który w roku bieżącym doczeka się swojej XXII edycji.

Więcej informacji o festiwalowych spektaklach oraz biletach znaleźć można pod numerem telefonu Działu Organizacji Widowisk – 56 652 24 24, wew. 55 lub mailowo: organizacja@bajpomorski.art.pl.

Tekst i plakat: Teatr Baj Pomorski 
Zdjęcie spektaklu „Tymoteusz Rymcimci” – Marek Zimakiewicz
Zdjęcie przed siedzibą Teatru Baj Pomorski – fot. Dariusz Gackowski, Fundacja 1025

Codzienny felietonik o… różnych ludzkich zdziwieniach

Powiększ rozmiar tekstu

Po co oni wstają?

18 września, Jordanki. Inauguracja 48. sezonu artystycznego Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej.

Na scenie Piotr Ryszard Pawlak, orkiestra i Dainius Pavilionis. W programie Chopin, Dukas, Fauré, Gounod i Offenbach. Wieczór, w którym trudno było znaleźć ziarno maku między muzycznymi perłami.

Największe  wrażenie zrobił na mnie …Chopin.

Kiedy odezwał się fortepian, miałem wrażenie, że P. Pawlak cały „schował” się w swoich dłoniach. Jakby ciało, emocje i myśli pianisty przeszły na palce. Zostały tylko dłonie tańczące po klawiaturze i muzyka, w której było chyba wszystko: miłość, tęsknota, zachwyt, niepokój.

A potem koncert się skończył.

Publiczność wstała. Owacja. Bis. Wtedy moja sąsiadka, patrząc na stojących ludzi, zapytała koleżankę:

— O co chodzi? Po co oni wstają? Chcą już wyjść?

Przyznam, że przez chwilę zabrakło mi słów.

Nie, nie chcieli wyjść.

Chcieli zostać.

Jeszcze chwilę.

Jeszcze jeden utwór.

Jeszcze trochę Chopina, trochę Orfeusza, trochę tego niezwykłego świata, w którym można na moment zapomnieć, że za drzwiami czeka zwyczajne życie.

Pomyślałam sobie, że może to jest właśnie największa miara udanego koncertu.

Nie to, ile razy klaszczemy.

Tylko to, czy po wszystkim naprawdę nie chce nam się wychodzić.

A więc, Sąsiadko — nie. Oni nie chcieli wyjść.

Im się nie chciało wychodzić z tego pięknego świata dźwięku!

Wiesława Chmielewska

fot. Łukasz Ulanowski

Toruń bada możliwości rozwoju miejskiego systemu opieki zdrowotnej

Powiększ rozmiar tekstu

Rosnące potrzeby zdrowotne mieszkańców, starzenie się społeczeństwa, zapotrzebowanie na opiekę długoterminową oraz konieczność dalszego rozwoju diagnostyki i dostępności świadczeń – to najważniejsze powody rozpoczęcia analiz dotyczących przyszłości miejskiego systemu ochrony zdrowia. Podejmowane działania bezpośrednio wpisują się w założenia rozpoczętej przez Ministerstwo Zdrowia ogólnopolskiej reformy systemu opieki medycznej.

Analizy obejmują możliwości bliższej współpracy trzech miejskich podmiotów leczniczych: Specjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Mikołaja Kopernika, Miejskiej Przychodni Specjalistycznej oraz Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego im. ks. Jerzego Popiełuszki.

System dostosowany do zmieniających się potrzeb mieszkańców

Jednym z najważniejszych wyzwań są zmiany demograficzne. Prognozy wskazują, że w perspektywie 2060 roku udział mieszkańców Torunia w wieku 65 lat i więcej będzie znacznie wyższy niż obecnie i może sięgnąć około jednej trzeciej populacji miasta. Wzrośnie również liczba mieszkańców w wieku 80+.

Oznacza to zmianę potrzeb pacjentów. Coraz większe znaczenie będą miały świadczenia związane z leczeniem chorób przewlekłych, wielochorobowością, rehabilitacją, geriatrią oraz opieką długoterminową. Już dziś jednym z najbardziej widocznych wyzwań jest dostępność tej ostatniej. Na miejsce w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym oczekuje ponad 300 osób. Dlatego jednym z analizowanych kierunków jest zwiększenie liczby miejsc opieki długoterminowej.

Analizy dotyczą również poprawy dostępności świadczeń medycznych, a także dalszej modernizacji diagnostyki i oddziałów szpitalnych.

Jedna ścieżka pacjenta: odpowiedź na ministerialną reformę ochrony zdrowia

Celem prowadzonych analiz jest sprawdzenie, czy bliższa współpraca miejskich podmiotów leczniczych pozwoli na stworzenie bardziej spójnej ścieżki opieki nad pacjentem. Rozwiązanie to w pełni odpowiada kierunkom reformy wyznaczonym przez Ministerstwo Zdrowia, które kładzie nacisk na tzw. „integrację pionową” oraz komplementarność świadczeń medycznych.
Rekomendowany przez resort model zakłada odejście od funkcjonowania placówek leczniczych jako odrębnych, odizolowanych jednostek na rzecz budowania spójnego łańcucha opieki: od profilaktyki i diagnostyki w poradni specjalistycznej, przez leczenie szpitalne, aż po rehabilitację i opiekę długoterminową.

Taki zintegrowany model ułatwiłby przepływ pacjentów między placówkami oraz umożliwił lepszą koordynację badań, skierowań i wyników. Jednym z kluczowych obszarów analiz jest integracja systemów informatycznych. Z punktu widzenia pacjenta jej efektem powinno być prostsze korzystanie z usług miejskich placówek – m.in. w zakresie zapisów na wizyty oraz obiegu dokumentacji medycznej.

Możliwość pozyskania środków na inwestycje

Kierunek działań analitycznych prowadzonych przez Toruń pozwala również ubiegać się o zewnętrzne finansowanie na rozwój miejskiej bazy medycznej. Rządowa polityka zdrowotna przewiduje dedykowane wsparcie finansowe – w ramach Funduszu Medycznego – właśnie dla podmiotów, które wdrażają założenia reformy, decydując się na współpracę, racjonalizację bazy leczniczej i tworzenie zintegrowanych systemów wsparcia pacjentów w obliczu wyzwań demograficznych.
W ogłoszonym konkursie istnieje możliwość pozyskania nawet do 70 mln zł na nowoczesny sprzęt medyczny oraz inwestycje w infrastrukturę (z pokryciem do 100% kosztów, bez wkładu własnego). Trudno pominąć tak dużą szansę na pozyskanie bezzwrotnych środków na rzecz toruńskich placówek.

Środki mogą zostać przeznaczone m.in. na budowę, przebudowę, modernizację i doposażenie infrastruktury medycznej. Dla Torunia oznacza to możliwość sfinansowania inwestycji odpowiadających na konkretne potrzeby pacjentów – m.in. rozwój opieki długoterminowej, modernizację pracowni diagnostycznych i oddziałów czy zakup nowoczesnego sprzętu medycznego.
Możliwość skorzystania z tego programu jest jednym z elementów prowadzonych analiz, nie przesądza jednak o ich wyniku ani o przyszłej formule organizacyjnej miejskich placówek.

Trwają analizy: decyzje nie zapadły

Aby ocenić możliwe warianty współpracy, ich konsekwencje organizacyjne, medyczne, finansowe i prawne, Prezydent Miasta Torunia Paweł Gulewski powołał Zespół ds. konsolidacji miejskich podmiotów leczniczych.

W jego pracach uczestniczą m.in. dyrektorzy Specjalistycznego Szpitala Miejskiego, Miejskiej Przychodni Specjalistycznej oraz Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego. Dzięki temu poszczególne rozwiązania analizowane są z uwzględnieniem doświadczenia osób bezpośrednio odpowiedzialnych za funkcjonowanie miejskich placówek oraz specyfiki każdego z podmiotów.
Na obecnym etapie prace Zespołu mają charakter analityczny i koncepcyjny. Nie zapadły żadne wiążące decyzje dotyczące ewentualnego połączenia placówek.

Prowadzone analizy nie przesądzają również o zmianach dotyczących zatrudnienia, lokalizacji świadczeń czy przyszłej struktury poszczególnych jednostek. Każdy kolejny etap wymagający decyzji będzie poprzedzony rozmowami z dyrekcjami placówek, personelem oraz przedstawicielami związków zawodowych.

Personel pozostaje kluczowym elementem miejskiego systemu ochrony zdrowia, a rozwój niektórych obszarów – przede wszystkim opieki długoterminowej – może oznaczać w przyszłości potrzebę zwiększenia jego potencjału.

Konkretne potrzeby mieszkańców

Wśród najważniejszych obszarów, których dotyczą obecne analizy, znajdują się:

  • zwiększenie liczby miejsc w opiece długoterminowej i skrócenie czasu oczekiwania na przyjęcie do ZPO,
  • poprawa dostępności świadczeń medycznych,
  • rozwój i modernizacja bazy diagnostycznej, w tym pracowni RTG i laboratoriów, oraz modernizacja oddziałów szpitalnych,
  • integracja systemów informatycznych ułatwiająca pacjentom korzystanie z usług miejskich placówek,
  • lepsza koordynacja całego procesu leczenia – od diagnostyki i poradni, przez leczenie szpitalne, po rehabilitację i opiekę długoterminową.

Dla przykładu: planowane zmiany dadzą możliwość zwiększenia bazy o 30 łóżek dla osób czekających w kolejce do Zakładu Pielegnacyjno-Opiekuńczego, co wpłynie na konieczność zwiększenia zatrudnienia,  m.in. personelu medycznego.

Celem prowadzonych prac jest wypracowanie takiego modelu funkcjonowania miejskiej ochrony zdrowia, który pozwoli odpowiedzieć na zmieniające się potrzeby mieszkańców i zapewnić możliwie szeroki, stabilny i nowoczesny dostęp do świadczeń także w kolejnych latach.

Niezwykle znacząca i kluczowa w całym tym procesie będzie decyzja Rady Miasta Torunia. To właśnie miejscy radni będą musieli formalnie wyrazić zgodę na ewentualne połączenie placówek i podjąć stosowną uchwałę, decydując o ostatecznym kształcie miejskiego systemu opieki zdrowotnej.

Naszym piórem: Codzienny felietonik na temat….”Serce nie siwieje”.

Powiększ rozmiar tekstu

Usłyszałam dzisiaj piękne zdanie wypowiedziane przez Urszulę Dudziak: „Serce nie siwieje”.

Zatrzymałam się przy nim, bo pomyślałam, że trudno o piękniejsze określenie wieku, w którym jestem dzisiaj.

Czas robi swoje. Pojawiają się zmarszczki, siwe włosy, ciało nie zawsze nadąża za tym, co jeszcze chciałoby robić. Coraz częściej myślę o przemijaniu, choć przecież jest ono najbardziej oczywistą rzeczą na świecie.

A co z sercem?

Kiedy patrzę na swoje życie, widzę, że mimo doświadczeń w środku wciąż jestem tą samą osobą. Nadal potrafię się wzruszyć, zachwycić, ucieszyć z drobiazgu, kochać i marzyć. A może nawet bardziej niż kiedyś.

Dzisiaj patrzę na świat inaczej. Mam więcej empatii, cierpliwości i świadomości tego, co naprawdę jest ważne. Nie muszę już wszystkiego wygrywać, na wszystko odpowiadać i za wszelką cenę zatrzymywać ludzi przy sobie.

Wiem, że najcenniejsze są rzeczy pozornie proste: bliskość, zdrowie, dobre słowo, obecność, spokój i śmiech.

Czy jednak serce naprawdę się nie starzeje? Przecież ono także się męczy, pęka i czasem traci siły. Wobec powyższego,wolę potraktować te słowa metaforycznie.

„Serce nie siwieje” — to nie znaczy, że jest niezniszczalne. To znaczy, że może zachować w sobie ciekawość, czułość, zachwyt i gotowość na nowe. Nie będę już liczyć tylko lat. Wolę liczyć chwile, w których serce bije szybciej. Dlaczego?

Metryka mówi, ile mamy lat. Serce mówi, ile jeszcze mamy w sobie życia.

Wiesława Chmielewska

TAKToruń 2027. Komunikacja częściej, wygodniej i bliżej mieszkańców

Powiększ rozmiar tekstu

Częstsze kursy autobusów i tramwajów, więcej możliwości bezpośredniego dojazdu, lepsze połączenia z dworcami, szpitalami, uczelnią i miejscami pracy. 1 marca 2027 roku ruszy w Toruniu nowy układ komunikacji miejskiej. 

TAKToruń 2027. Komunikacja częściej, wygodniej i bliżej mieszkańców

– 1 marca 2027 roku zaczynamy nowy rozdział komunikacji miejskiej. Stawiamy na  częstotliwość, bezpośredniość i rozwiązania wypracowane wspólnie z mieszkańcami. Nie można budować nowego modelu transportu publicznego bez opinii pasażerów. Ich głos był dla nas bardzo ważny i rzeczywiście wpłynął na kształt sieci – mówi prezydent Torunia Paweł Gulewski.

Podsumowanie konsultacji społecznych 

Pierwsza propozycja nowego modelu komunikacji została poddana konsultacjom, a mieszkańcy zgłosili do niej 4299 uwag. W wielu miejscach ich głos zmienił projekt. Teraz rozpoczyna się przygotowanie szczegółowych rozkładów jazdy i wdrożenia systemu.

Jak często przyjedzie mój autobus? Czy nadal bez przesiadki dojadę do pracy? Jak dostać się na Dworzec Główny, do szpitala albo na uczelnię? I co właściwie stanie się z linią, którą jeżdżę dzisiaj?

To właśnie takie pytania były jednym z najważniejszych punktów trwających w czerwcu konsultacji społecznych dotyczących nowego układu toruńskiej komunikacji miejskiej.

Ich wyniki pokazują coś bardzo wyraźnie: mieszkańcy chcą przede wszystkim komunikacji, która kursuje często, jest punktualna i pozwala wygodnie docierać do najważniejszych miejsc w mieście. I właśnie na tych potrzebach ma opierać się model przygotowywany do wdrożenia od 1 marca 2027 roku.

Gdzie sprawdzić przebieg linii?

Szczegółowe informacje o nowej siatce połączeń toruńskiej komunikacji miejskiej dostępne są na dedykowanej podstronie miejskiej: torun.pl/pl/taktorun. Mieszkańcy mogą skorzystać tam m.in. z interaktywnej mapy sieci, która pozwala bezpośrednio porównać układ tras przed zmianami i po zmianach, a także zapoznać się ze szczegółowymi schematami przebiegu poszczególnych linii tramwajowych i autobusowych wraz z wykazem przystanków.

W serwisie opublikowano również pełen raport z konsultacji społecznych, podsumowujący wpływ wniosków zgłoszonych przez Torunian na ostateczny kształt sieci. Szczegółowe rozkłady jazdy zostaną udostępnione w drugiej połowie listopada bieżącego roku.

Najważniejszy jest czas pasażera

Nowa sieć nie ma być zmianą dla samej zmiany. Jej głównym założeniem jest stworzenie systemu, w którym tramwaje i autobusy kursują częściej, bardziej regularnie i w sposób łatwiejszy do zapamiętania.

Projekt został poprzedzony badaniami napełnienia pojazdów, analizami punktualności, liczby pasażerów korzystających z poszczególnych przystanków, bezpośredniości połączeń i dostępności transportu publicznego.
Już na etapie prac eksperckich przyjęto zasadę, że komunikacja ma przewozić pasażerów szybciej, częściej i wygodniej, a rozkłady mają w większym stopniu opierać się na regularnych taktach.

– Najważniejsze pytanie nie brzmi: ile linii będzie miał Toruń, ale jak często przyjedzie autobus lub tramwaj, ile czasu mieszkaniec będzie czekał i czy wygodnie dotrze tam, gdzie potrzebuje – podkreślał prezydent Torunia Paweł Gulewski.

TAKToruń 2027. Komunikacja częściej, wygodniej i bliżej mieszkańców

1939 uczestników, 1142 opinie i 4299 uwag

Pierwsza propozycja układu nie była dokumentem zamkniętym. Od 8 do 30 czerwca została poddana konsultacjom społecznym.

W całym procesie wzięło udział 1939 uczestników. 179 osób uczestniczyło osobiście w spotkaniach, a pozostali skorzystali z możliwości udziału zdalnego lub przekazania swojej opinii. Łącznie zebrano 1142 unikalne opinie, w których znalazło się aż 4299 konkretnych uwag do przedstawionego projektu. Wszystkie zostały następnie poddane analizie przez zespoły Urzędu Miasta i firmy Trako Projekty Transportowe.

12 czerwca odbyło się otwarte spotkanie informacyjne w CKK Jordanki. Następnie mieszkańcy spotykali się z ekspertami podczas trzech warsztatów: na Rubinkowie, Rudaku i Osiedlu Młodych. Można było wspólnie analizować konkretne trasy na interaktywnych mapach, zadawać pytania i zgłaszać własne propozycje. Najwięcej osób skorzystało jednak z ankiety internetowej. Wypełniło ją 1049 osób, z których 979 przekazało uwagi lub opinie dotyczące tras, częstotliwości albo całego projektu.

O czym najczęściej mówili mieszkańcy?

TAKToruń 2027. Komunikacja częściej, wygodniej i bliżej mieszkańców

– To mieszkańcy zdecydowali o tym, że potrzebujemy modelu transportu publicznego, który będzie lepiej odpowiadał ich potrzebom. Ich głos przełożył się na konkretne zmiany –powiedział Dyrektor Biura Dialogu i innowacji Miejskich Urzędu Miasta Torunia Patryk Wawrzyński.  

Jedna rzecz wybrzmiała szczególnie mocno: częstotliwość.

Wśród 289 osób, które wypowiedziały się o całym projekcie, właśnie częstotliwość kursowania była wskazywana jako najważniejszy problem. Kolejne miejsca zajmowały punktualność oraz lepsze połączenia z Dworcem Głównym, placówkami medycznymi i innymi ważnymi punktami miasta.

Mieszkańcy zwracali uwagę, że nawet dobrze zaprojektowana trasa nie będzie atrakcyjna, jeśli autobus przyjedzie zbyt rzadko albo kilka linii pojawi się na przystanku niemal równocześnie, po czym nastąpi długa przerwa. Dlatego równie ważnym postulatem była synchronizacja rozkładów jazdy.

Silnie wybrzmiała również potrzeba zachowania połączeń bezpośrednich. W uwagach powtarzały się przede wszystkim dojazdy do centrum, kampusu UMK, Dworca Głównego, szpitali i przychodni.

Mieszkańcy nie tylko krytykowali

4299 zgłoszeń nie oznacza 4299 głosów sprzeciwu wobec projektu. Największą grupę – około 35% wszystkich przeanalizowanych uwag – stanowiły opinie pozytywne, czyli poparcie dla całej propozycji albo konkretnych rozwiązań.

TAKToruń 2027. Komunikacja częściej, wygodniej i bliżej mieszkańców

– W Toruniu wydarzyło się coś niesamowitego – aż 35% uwag miało charakter pozytywny, jako akceptacja dla zaproponowanych zmian. Przy konsultacjach społecznych takich pozytywnych uwag przeważnie w ogóle nie ma albo są sporadyczne przypadki – mówił przedstawiciel Firmy TRAKO Projekty Transportowe, Tomasz Szelukowski. – Nowy projekt sprawi, że komunikacja miejska w Toruniu będzie kursowała częściej, szybciej i będzie wygodniejsza dla mieszkańców. To bezpośrednio przełoży się na jakość życia w Toruniu.

Po około 23% uwag dotyczyło częstotliwości kursowania i zmian przebiegu tras.

Szczegółowa analiza pokazała, że: 35,4% stanowiły opinie pozytywne, 12,5% uwag uwzględniono całkowicie, a 23,3% częściowo. 18,2% nie zostało uwzględnionych, natomiast 10,6% dotyczyło zagadnień znajdujących się poza zakresem tych konsultacji.

To ważne rozróżnienie. Konsultacje nie polegały na automatycznym przyjmowaniu każdego postulatu, lecz na sprawdzeniu go pod kątem funkcjonowania całej sieci.

Tam, gdzie wskazywane przez mieszkańców rozwiązanie można było wprowadzić, projekt został zmieniony.

Linia 34 zostaje. Linia 14 również

Jednym z najbardziej czytelnych przykładów wpływu mieszkańców na projekt jest linia 34.

Pierwotna propozycja przewidywała jej likwidację i zastąpienie innymi połączeniami. Po konsultacjach zdecydowano, że linia pozostanie w systemie.

Podobnie stało się z linią 14. Zachowana zostanie ważna dla mieszkańców relacja ze Stawek w kierunku Cmentarza Centralnego i północnej części miasta.

Łącznie zmodyfikowano przebieg 12 linii: 11, 16, 19, 20, 21, 24, 25, 26, 27, 31, 113 i 131.

Zrezygnowano także z planu oznaczenia linii podmiejskich literą „M”. Pozostaną znane pasażerom numery 113, 115 i 151.

Częściej – to ma być największa różnica

Nowy system ma być oparty na regularnym rytmie kursowania. W godzinach szczytu liczba linii kursujących przynajmniej co 15 minut ma wzrosnąć z jednej do dwunastu.

Szczególną rolę ma pełnić linia 26, która w godzinach największego ruchu ma kursować co 7,5 minuty.

Dzięki temu dla wielu podróży ważniejsze od zapamiętania konkretnej godziny odjazdu ma stać się przekonanie, że kolejny pojazd pojawi się w przewidywalnym, krótkim czasie.

TAKToruń 2027. Komunikacja częściej, wygodniej i bliżej mieszkańców

Mniej obaw o przesiadki

Jedną z największych obaw związanych z reorganizacją sieci była utrata bezpośrednich połączeń. Dlatego właśnie temu zagadnieniu poświęcono wiele zmian wprowadzonych po konsultacjach.

Według analiz wskaźnik bezpośredniości połączeń ma wzrosnąć z 68,5 do 78,8%, co oznacza powstanie 44 nowych relacji bezpośrednich.

W praktyce oznacza to poprawę możliwości dojazdu między konkretnymi częściami miasta a najważniejszymi celami codziennych podróży.

Dworzec Główny szczególnie ważny

Raport z konsultacji bardzo wyraźnie pokazuje znaczenie Dworca Głównego.

O poprawę jego dostępności szczególnie mocno upominali się mieszkańcy Rubinkowa, Skarpy, Jakubskiego, Winnicy, Wrzosów i Jaru. Pojawiały się również postulaty poprawy połączeń wieczornych, nocnych i w dni wolne od pracy.

W nowym układzie linia 11 zostanie wydłużona, dzięki czemu poprawi się połączenie Jaru z Dworcem Głównym. Linia 27 będzie natomiast kontynuowała trasę z dworca na Rudak.

W niedziele linie 27 i 44 mają rozpoczynać kursowanie już około godz. 5.00. Późnym wieczorem linia 44 ma umożliwić dalszą podróż pasażerom przyjeżdżającym do Torunia pociągiem z Warszawy.

Do szpitala i przychodni

Kolejnym bardzo mocno obecnym w konsultacjach tematem był dostęp do opieki zdrowotnej.

Zmodyfikowana linia 26 ma zapewnić bezpośrednie połączenie z Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym. Do szpitala będzie można również dotrzeć z Podgórza linią 21 i z Jaru linią 11.

Wydłużenie linii 16 poprawi możliwość dojazdu mieszkańców Bielaw i Grębocina do centrum medycznego przy ul. Skłodowskiej-Curie.

Skarpa otrzyma natomiast bezpośrednie połączenie z Miejską Przychodnią Specjalistyczną dzięki zmianie przebiegu linii 31.
To właśnie dostęp do szpitali i przychodni należał do najczęściej wskazywanych przykładów połączeń, których mieszkańcy nie chcieli tracić.

Na UMK i do pracy

Zmiany obejmą również dojazd do kampusu UMK. Linia 113 połączy Kaszczorek i okolice ul. Sobieskiego z miasteczkiem uniwersyteckim, a część jej kursów poprawi także dostęp do kampusu mieszkańcom Osiedla Brzezina.

Ważnym tematem konsultacji były także godziny dojazdu do pracy. Mieszkańcy zwracali uwagę, że komunikacja powinna uwzględniać osoby zaczynające pracę wcześnie rano.

Dlatego m.in. linia 21 otrzyma kursy przed godz. 6.00, poprawiające możliwość dotarcia do strefy przemysłowej Elana.

Nowe linie ekspresowe

W systemie pojawią się również linie ekspresowe X30 i X44.

Mają one szybciej łączyć bardziej oddalone części miasta z najważniejszymi kierunkami podróży. Według analiz czas przejazdu w obsługiwanych przez nie relacjach może być średnio krótszy o 41%, a w niektórych przypadkach różnica ma sięgać około 25 minut.

Także tutaj projekt zmienił się po konsultacjach – zrezygnowano z planowanej wcześniej linii X1, a oznaczenia pozostałych linii powiązano z numerami linii podstawowych.

schemat zbiorczy lini 2027

Więcej kilometrów komunikacji

Reorganizacja sieci nie ma polegać wyłącznie na innym podziale obecnej oferty. Miasto zakłada zwiększenie pracy przewozowej o około 787 tys. wozokilometrów rocznie.

To właśnie dodatkowe kilometry wykonywane przez autobusy i tramwaje mają być jednym z warunków zwiększenia częstotliwości kursowania.

Kto zabierał głos?

Raport pokazuje również, kto najaktywniej uczestniczył w konsultacjach.

Najliczniej reprezentowani byli mieszkańcy Wrzosów – 10,7% uczestników ankiety, a następnie Skarpy, Podgórza, Rubinkowa i Bydgoskiego Przedmieścia. 8,9% uczestników stanowili mieszkańcy sąsiednich gmin, którzy także korzystają z toruńskiej komunikacji.

W ankiecie liczniej uczestniczyły kobiety – 58,6%. Najaktywniejsze były osoby w średnim wieku i młodzi dorośli. Wyraźnie słabiej reprezentowani byli seniorzy i osoby niepełnoletnie.

To także ważny wniosek na kolejne miesiące: informacje o zmianach nie mogą docierać wyłącznie przez internet i media społecznościowe.

– Nowy projekt sprawi, że komunikacja miejska w Toruniu będzie kursowała częściej, szybciej i będzie wygodniejsza dla mieszkańców. To bezpośrednio przełoży się na jakość życia w Toruniu – podsumował Tomasz Szelukowski.

Teraz czas na rozkłady

TAKToruń 2027. Komunikacja częściej, wygodniej i bliżej mieszkańców

Ostateczny przebieg linii to dopiero jeden z etapów przygotowań. Teraz trzeba opracować dokładne rozkłady jazdy, zsynchronizować poszczególne linie, przygotować obiegi autobusów i tramwajów oraz harmonogramy pracy kierowców i motorniczych.

Następnie nowe dane zostaną wprowadzone do systemów informatycznych, tablic przystankowych, Systemu Informacji Pasażerskiej i zapowiedzi w pojazdach.

Po wdrożeniu nowego systemu jego działanie ma być monitorowane. Analizowane będą zarówno punktualność i funkcjonowanie rozkładów, jak i sygnały przekazywane przez mieszkańców. Nowych rozkładów komunikacji możemy spodziewać się w listopadzie.

– Od 1 marca, kiedy wystartuje nowy system, chcemy już z gotową ofertą wystartować w pełni sprawnie, tak aby ta zmiana była kompletna i kompleksowa – podkreślał Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Torunia Marcin Kowallek.

TAKToruń 2027. Komunikacja częściej, wygodniej i bliżej mieszkańców

TAKToruń 2027: najpierw wyjaśnić zmianę

Sami uczestnicy konsultacji zwracali uwagę, że przy tak dużej zmianie równie ważna jak nowa siatka połączeń będzie dobra informacja.

W raporcie pojawiły się postulaty wykorzystywania nie tylko internetu, ale również mediów tradycyjnych, spółdzielni mieszkaniowych, informacji na przystankach, drukowanych przewodników i lokalnych spotkań na osiedlach. Szczególnie podkreślano potrzebę dotarcia do seniorów. Temu ma służyć kampania TAKToruń 2027.

Jej podstawową zasadą będzie przekazywanie informacji z perspektywy codziennej podróży mieszkańca, a nie tylko publikowanie jednej dużej mapy całej sieci.

Co zmieni się na moim osiedlu?
Co zmieni się na moim przystanku?
Jak dojadę do pracy, szkoły albo lekarza?
Co stanie się z moją dotychczasową linią?
Jakie połączenie ją zastąpi?

Na te pytania mieszkańcy mają otrzymywać odpowiedzi stopniowo, jeszcze przed uruchomieniem nowego systemu.

– Od ponad 20 lat jeżdżę komunikacją miejską w Toruniu i wiem, że podstawą jest mieć wcześniej wiedzę o tym, co się zmieni i jak dotrę do pracy czy domu – powiedziała Magdalena Dębczyńska-Wróblewska z Biura Promocji i Mediów Urzędu Miasta Torunia. – Chcemy, żeby każdy mieszkaniec i każda mieszkanka Torunia wiedzieli wcześniej, jak dojadą ze swojego osiedla i swojego przystanku do miejsca docelowego.

Informacja będzie dostępna w internecie i miejskich kanałach cyfrowych, ale również w pojazdach, na przystankach, w szkołach, poprzez spółdzielnie i zarządców nieruchomości oraz podczas bezpośrednich spotkań.

W pierwszych dniach funkcjonowania nowej sieci na największych węzłach pojawią się także osoby pomagające pasażerom odnaleźć właściwy przystanek czy połączenie.

Każda podróż zaczyna się od konkretnej potrzeby

Nowy układ komunikacji miejskiej ma zacząć funkcjonować od 1 marca 2027 roku. Do tego czasu pozostaje jeszcze kilka miesięcy pracy nad szczegółami. I właśnie szczegóły będą decydowały o tym, jak mieszkańcy ocenią całą zmianę. Bo dla pasażera najważniejsza nie będzie liczba stron przygotowanych analiz ani liczba zmienionych tras. Najważniejsze będzie coś znacznie prostszego: czy autobus przyjedzie częściej, czy będzie punktualny i czy pozwoli wygodnie dotrzeć tam, gdzie trzeba.

To właśnie od tych pytań zaczęły się konsultacje. I na nie ma odpowiedzieć nowy rytm toruńskiej komunikacji – TAKToruń 2027.


Materiały do pobrania:

Fot. UMT 2026, autor: Agnieszka Bielecka, licencja: CC BY NC 4.

Źródło: torun.pl

Pamięć i hołd w przestrzeni Torunia. Odsłonięcie nazwy Rondo prof. Jana Hanasza

Powiększ rozmiar tekstu

12 września 2026 roku o godzinie 12:00 u zbiegu ulic Grudziądzkiej i Strobanda odbyła się uroczystość nadania nowo powstałemu rondu imienia prof. Jana Hanasza – wybitnego astronoma, pioniera polskich badań kosmicznych, działacza opozycji antykomunistycznej oraz Honorowego Obywatela Miasta Torunia. Wydarzenie stanowiło symboliczne zwieńczenie uchwały nr 408/2026 przyjętej przez Radę Miasta Torunia 26 marca 2026 roku z inicjatywy radnej Magdaleny Cynk-Mikołajewskiej oraz Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN. 

 

W uroczystym odsłonięciu tablicy pamiątkowej udział wzięli Prezydent Miasta Torunia Paweł Gulewski, Przewodniczący Rady Miasta Torunia Łukasz Walkusz wraz z Radnymi, Honorowi Obywatele Miasta Torunia: dr hab. Antoni Stawikowski, dr Jerzy Wieczorek, marszałek Jan Wyrowiński, rodzina prof. Jana Hanasza, przedstawiciele środowiska naukowego, opozycji demokratycznej. Podczas spotkania, z inicjatywy syna patrona ronda, prof. Michała Hanasza, wyemitowano również archiwalną audycję podziemnego Radia „Solidarność” ze specjalnego nadajnika na balonach z helem.

Przewodniczący Rady Miasta Łukasz Walkusz zaznaczył, że decyzja samorządu jest dowodem stałej pamięci o osobach, które wpisały się w historię wolności i nauki: 

„Dzisiejsze wydarzenie – odsłonięcie nazwy Rondo prof. Jana Hanasza – jest wyrazem pamięci i szacunku dla człowieka, którego dorobek naukowy, działalność publiczna oraz postawa obywatelska na trwałe wpisały się w historię Torunia, polskiej nauki oraz walki o wolność i demokrację. Rada Miasta Torunia, podejmując uchwałę w tej sprawie, kierowała się przekonaniem, że postać profesora Jana Hanasza zasługuje na trwałe upamiętnienie w przestrzeni naszego miasta.” 

Przewodniczący przypomniał historyczny kontekst zaangażowania profesora w podziemną „Solidarność”, współtworzenie „Toruńskiego Informatoru Solidarności” oraz wykorzystanie umiejętności technicznych do emisji podziemnego radia i sygnału TV w 1985 roku, co skutkowało jego aresztowaniem i represjami. Nawiązał również do 10. rocznicy nadania profesorowi tytułu Honorowego Obywatela Miasta Torunia w grudniu 2016 roku: 

„Nazwy nadawane ulicom, placom i rondom są częścią pamięci miasta. Przypominają kolejnym pokoleniom o osobach, które swoją pracą, postawą i zaangażowaniem zasłużyły się wspólnocie. Decyzja o nadaniu temu miejscu imienia profesora Jana Hanasza jest właśnie takim świadectwem. Upamiętniamy wybitnego uczonego, pioniera polskich badań kosmicznych, człowieka przez dziesięciolecia związanego z toruńskim środowiskiem naukowym i Honorowego Obywatela Miasta Torunia. A jednocześnie jednego z bohaterów toruńskiej podziemnej Solidarności, który w czasach szczególnej próby opowiedział się po stronie wolności i poniósł konsekwencje swojej postawy.” 

W swoim wystąpieniu Prezydent Paweł Gulewski podkreślił, że postać prof. Hanasza stanowi jeden z fundamentów tożsamości miasta. Przypomniał nie tylko bogaty dorobek naukowy naukowca, lecz przede wszystkim jego odwagę w latach walki z reżimem komunistycznym: 

„Honorujemy dziś rodowitego Poznaniaka, ale jednocześnie człowieka, który serce i swoją mądrość pozostawił w Toruniu. Każdy detal tej biografii jest dla nas drogi: bycie Honorowym Obywatelem Torunia, wybitnym astronomem z Centrum Badań Kosmicznych PAN w Toruniu, habilitacja i profesura i legenda toruńskiej Solidarności podziemnej. (…) Jako jeden z budowniczych toruńskiej radioastronomii i obrońca praw człowieka trwale zapisał się w historii światowej nauki i dziejach Torunia”. 

Prezydent zwrócił również uwagę na głębokie uzasadnienie lokalizacji ronda: 

„Wybór miejsca na mapie Torunia dla upamiętnienia prof. Jana Hanasza ma głębokie uzasadnienie: rondo otwiera drogę na Osiedle Jar, nazewnictwo na tym osiedlu już w tej chwili jest bardzo mocno związane z postaciami astronomów (takimi jak Jan Heweliusz), skrzyżowanie ulic Grudziądzkiej i Strobanda wyznacza też kierunek ku Obserwatorium Astronomicznemu w Piwnicach, któremu Profesor poświęcił dziesięciolecia swojej pracy. Rondo położone jest niedaleko Osiedla Osieki-Papowo, a więc blisko miejsca zamieszkania Profesora i przestrzeni codziennych dojazdów i wypraw. Rondo z imieniem i nazwiskiem Profesora będzie jednym z kluczowych punktów komunikacyjnych w tej części Torunia oraz trwałym znakiem pamięci o człowieku, który łączył naukowe spojrzenie w gwiazdy z niezłomną postawą obywatelską na ziemi”. 

Uroczystość zamknęła symboliczne wpisanie imienia prof. Jana Hanasza w codzienny krajobraz komunikacyjny Torunia.

Fot. Wojtek Szabelski © UMT 2026, licencja: CC BY-NC 4.0

Źródło: torun.pl